Co czytać na plaży? Bridget Jones wróciła. Do mężczyzn też

źródło: amazon.com
źródło: amazon.com amazon.com
Tak. Bridget Jones powraca w 3. tomie. Zdecydowanie wraca do mężczyzn (tak! znowu świat randek i to w świecie social media) i też dla mężczyzn, bowiem z wywiadu środowiskowego wynika, iż książka ta nadaje się również jako lektura dla potomków Adama. Czy warto przeczytać 3. tom Bridget Jones?

Jaka jest ta książka?

Przede wszystkim - śmieszna. W świecie frazesów: "najlepsza komedia tego lata" czy "zabijemy Cię śmiechem" pojęcie "rozśmieszania" nieco się rozmieniło na drobne. Jednakże założę się o przepis na domowe pesto, że większości czytelników drgnie w uśmiechu nie raz kontur ust.

Trudno w którymś momencie nie utożsamić się z główną bohaterką/jej życiem/przyjaciółmi, choć przyznaję, że zwisanie z drzewa i ratunek nauczyciela wf-u nie zdarza się często.Warto przeczytać tę książkę dla poprawienia samopoczucia, również poprzez krytyczny benchmark z niezdarnością głównej bohaterki. Ta książka to też punkt wyjścia do refleksji: "jak zmienić swoje nawyki" bez moralizatorskigo tonu i wyników badań naukowych. Bez względu na aspekt przeglądania się jak w lustrze - ta książka to po prostu dobra zabawa, szczególnie w drugiej części - kiedy czytamy jak bohaterka staje na nogi i idzie dalej prawie jak w takt "Every Woman" Whitney Houston.

Książka jest idealna na plażę

Redakcja UwolnicSmaki.pl intensywnie wizualizuje swój własny pobyt nad piękną plażą i morzem, które nie ma końca (zupełnie jak w nostalgicznej czytance podręcznika do j.niemieckiego "...der Strand ist nicht zu ende..."). Zdecydowanie, z torby wyziera 3. tom Bridget Jones o podtytule, który nie da się zapamiętać.

Panowie z Abstrachuje.tv mogliby (proszę!) przygotować jakiś film o lecie w mieście. O osobach, które desperacko pragną plaży i wizualizują wśród rozprażonych dachów i woniejących asfaltów Bałtyk, wydmy i jod (o ile da się go w ogóle wizualizować).

Nic to. Pora zabrać się za, skądinąd co tu nieskromnie mówić, rewelacyjną kawę i czytać, czytać, czytać.

Pytanie, co jeszcze sensownego można czytać na plaży? Nawet takiej - wyimaginowanej?
Trwa ładowanie komentarzy...